STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Jurgis Kairys

Jurgis  Kairys

Litewski inżynier lotnik zaliczany nadal –  65 lat ! – do najwybitniejszych akrobatów lotniczych świata, w ostatnich kilkanastu latach tylko w Mistrzostwach Świata Akrobacji zdobył trzy razy brąz, trzy razy srebro i dwa razy złoto. Stworzył też kilka  nowych figur akrobacji lotniczej , a dla uznania u pospólstwa w 1999 r przeleciał za jednym razem pod wszystkimi dziesięcioma mostami Wilna, za rok pod jednym mostem w Kownie – za to głową na dół !

W tym to już mniej akrobatyki , więcej precyzji latania , kaskaderstwa i nie będę zaprzeczał, że wariactwa. Chociaż odpowiedziałby pewnie, że żadnego szaleństwa w przedsięwzięciu nie było, decydowały umiejętność pilotażu i zgranie zespołu „człowiek- maszyna”. Ryzyko ?

W 2014 r podczas przelotu nad Morzem Egejskim zgasł silnik w jego Su-26. Skok ze spadochronem i prawie trzy godziny w wodzie, zanim go wyłowiono.

Morał ? Muszę szykować  następny samolot ! Jazda motocyklem czy samochodem jest zbyt ryzykowna.

Szykować samolot. Dosłownie, bo od 1989 r Jurgis, potomek litewskich antysowieckich partyzantów, współpracuje z rosyjskim biurem konstrukcyjnym Suchoj, będąc współtwórcą maszyn akrobacyjnych Su-26 , - 29 , – 31. Jest też bardziej już samodzielnym konstruktorem samolotu „JuKa”- ( skrót z Jurgis Kairys) – pochodnej, lżejszej wersji Su-26, za to dostosowanej optymalnie do jego własnych predyspozycji psychofizycznych.

W pracowni  „Suchowa” – jak oznajmił – istnieje możliwość dopasowania samolotu dla wysokiego , małego czy dziewczyny.

O tym wszystkim mieliśmy sposobność porozmawiać podczas Nowotarskiego Pikniku Lotniczego. W sobotę 12 sierpnia zaczęło padać i pokazy przerwano. Siedzieliśmy, łososińscy – Józek, Piotrek, Jurek itd. w pokoju pilotów przy herbacie, gadając o byle czym. Z boku nad laptopem samotnie siedział Jurgis. Wypada chyba jakoś wyrazić zainteresowanie Mistrzem ?

Pierwszy odważył się Piotr pytaniem w kwestii przeciążeń w ekstremalnych ewolucjach.

- Ciężkie ? Jak dla kogo !- uśmiechnął się Mistrz . Okazało się, że w środkowoeuropejskim „esperanto” da się rozmawiać nawet o zawiłych problemach lotniczych; inżynier Kairys obrazowo rzecz przedstawił w oparciu o prawa fizyki – odpowiedni rozkład sił działających na samolot czyni gwałtowne zwroty nieuciążliwymi dla pilota. Czyli – panuje umysł !

Czy do końca? Pamiętam jak przed laty w Góraszce Kairys jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem trenował długimi korkociągami swój podpis na niebie. Co się dzieje z jego mózgiem ? – spytałem Andrzeja, który jako posiadacz Zlina 142 ma pojęcie o akrobacji.

On nie ma mózgu ! – odpowiedział żartem – Mózg na takie okazje zostawia się w hangarze.

Żart żartem , a konkluzja – to wyjątkowo ciężka chałtura ! A że Jurgis Kairys jest przy swej oczywistej nadprzeciętności najnormalniej skromnym człowiekiem, to tylko cecha rzeczywistej wielkości. Na imprezach lotniczych zawsze uśmiechnięty, życzliwy, chcesz „selfie”- proszę uprzejmie; pogadać- czemu nie ?

Ma też szlachetną zdolność dostrzegania pojedynczego człowieka w tłumie fanów. Doświadczyłem tego przyjemnie. Na wspomnianym nowotarskim pikniku zdarzyło się, że stałem w sektorze tzw. za przeproszeniem „vipów” w długim szeregu fotografujących. Na wprost mnie zatrzymał się Su Jurgisa kołującego na start. Oczywiście strzeliłem jedną fotkę wraz z dziwną myślą, że ów as trwającego powietrznego cyrku jest w tej chwili tylko przedmiotowym obiektem rejestracji obrazków, które mogą się przydać, ale przeważnie znikną w bezmiarze wirtualnego śmietnika.

Opuściłem aparat , wykonując w zamian ręką z kciukiem w górę gest lotniczego „OK !” Powodzenia ! Kairys akurat ruszał z miejsca, ale moment wcześniej odpowiedział tym samym znakiem ręki. Błyskawicznie rzuciłem okiem w lewo i prawo – wszyscy nadal zaabsorbowani byli kamerowaniem. Czyli „dobrą myślą” przerzuciliśmy się tylko my dwaj.

Nie utrwaliłem, rzecz jasna, tego faktu aparatem . Ale ...

Ale kol. Krzysztof Cieślawski z „Przeglądu Lotniczego” udostępnił SLE serwis zdjęć z Nowego Targu, a wśród nich to jedno szczególnie mnie interesujące. W wyborze dołączonych do artykułu załączyłem je na końcu , po moim zrobionym o kilkanaście sekund wcześniej.

Przytoczony epizod może dla kogoś nieistotny, dla mnie ważny, dlatego i Jurgisowi Kairysowi, i Krzysztofowi Cieślawskiemu dziękuję .

Zb. Sułkowski

Galeria

07 września 2017 r.

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 379605 razy