STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Walizka kapitana Wrony

Walizka kapitana Wrony

Przypomnijmy sobie ...   1 listopada 2011 r w lotowskim Boeingu tuż po starcie z nowojorskiego Newark stwierdzono awarię hydrauliki podwozia. Pozostawał alternatywny system wypuszczenia kół, niestety - 80 minut przed planowym lądowaniem na Okęciu okazuje się, że i on nie funkcjonuje. Załoga w osobach kapitana Tadeusza Wrony, drugiego pilota Jerzego Szwarca i szefa pokładu pasażerskiego Jerzego Konofalskiego zgodnie z procedurą i instrukcjami z lotniska dwukrotnie sprawdza panel bezpieczników elektrycznych - jest ich ponad 50 - w kokpicie, umieszczono je za fotelami przy samej podłodze. Nie udaje się stwierdzić, że któryś jest wyłączony.

Na pokładzie jest 220 pasażerów + 11 osób załogi. Los wszystkich zależy od pomyślnego wylądowania "na brzuchu" ważącego po zużyciu paliwa 128 ton Boeinga 767. Z prędkością 235 km/h ( na szczęście klapy zadziałały ) dotyka on pokrytego pianą gaśniczą pasa - najpierw ogonem, przechodząc stopniowo na brzuch kadłuba. Kapitan usadza samolot idealnie na środku pasa , którym szoruje 45 sekund aż do zatrzymania. W ciągu kolejnych dwóch minut następuje ewakuacja pasażerów i ugaszenie powstałego wskutek tarcia pożaru silnika. Nikt nie doznał najmniejszych obrażeń fizycznych.
Absolutely perfect landing - ocenił kapitan Chesley Sullenberger , ten , który 15 01 2009 po utracie obu silników wylądował Airbusem A 320 na wodzie rzeki Hudson w Nowym Jorku tak, że mało kto ze 150 pasażerów zamoczył skarpetki. Po zapoznaniu się z przebiegiem lotu 016 skomentował - podaję za "Tygodnikiem Powszechnym" - Lider, organizacja i planowanie tego lądowania były tak samo istotne jak umiejętności pilotażu .
Splendor dla kapitana i załogi entuzjastyczny i zasłużony !
A potem ... po dźwignięciu samolotu na podnośnikach, mechanik zresetował w kabinie odpowiedni bezpiecznik i ... podwozie "awaryjnie" otwarło się. Boeing mógł zjechać na bok na własnych kołach.
No i zawrzało! Również w kręgach około lotniczych - Wyuczeni lotnicy nie potrafili włączyć bezpiecznika ! - Krótko mówiąc, piloci zawodowi jeśli nie kaskaderzy, to niedojdy. Łatwo się u nas wierzy, że w tak ekstremalnej sytuacji ktoś szuka usterki ot tak , byle zbyć . Pamiętam też, że nasz ś.p. Prezes , emerytowany kapitan instruktor Boeingów odpowiedział krótko - Tadeusz działał cały czas zgodnie z procedurami i wyszkoleniem.
Nie do wszystkich takie racje docierały, hipotez - w tym przypadku na nieudacznictwo - jawiło się sporo ; najefektowniejszą była ta o walizce. To sam kapitan miał tak postawić walizkę, że wyłączył nią bezpiecznik, jednocześnie zasłaniając do niego dostęp !

Skąd to znamy, ze najlepiej są poinformowani ci, co na miejscu nie byli ?

Komisja Badania Wypadków Lotniczych pracuje długo. Wreszcie , po sześciu latach ( 17 12 2017 r) jest końcowy raport : nie wszystko w ostatnich 80 minutach lotu zadziałało jak należy, niemniej w kwestii fatalnego bezpiecznika zdjęto odpowiedzialność z załogi - brakowało na bezpiecznikach osłony zabezpieczającej ; ważne, bo usytuowane tuż nad podłogą, łatwiej mogły być nieopatrznie wyłączone. Przypadkowe wyłączenie mogło być udziałem kogoś z załogi , ale również kogoś z obsługi naziemnej.
Wyłączenie wyłączeniem, ale dlaczego feralnego przycisku nie udawało się "przywrócić do porządku"? Za drugim razem drugi pilot na polecenie kapitana sprawdzał zabezpieczenia pod kontrolą szefa pokładu , by uniknąć efektu tzw. widzenia tunelowego ( wskutek napięcia widzę to, co chcę widzieć ) i też nic.

A walizkę kapitana, jeśliby o niej wspomnieć, wzbogaciło parę odznaczeń polskich i zagranicznych, tudzież nie mniej cenny aforyzm lotniczy - "Lataj jak orzeł i ląduj jak Wrona". Oraz wydana w 2013 r książka "Ja, kapitan". Warto poczytać !

A kwestia "włączony // wyłączony" poruszona również w książce kapitana ? "Stres" lądowania awaryjnego mógł podziałać także na niektóre urządzenia, a że działa on w dwóch kierunkach, to czasem ze skutkiem pozytywnym. Więc ?

      

Galeria

Kapitan Wrona między kolegami z LOT-u Ryszardem Jaworzem i Józkiem Wójtowiczem.Kapitan z naszym kolegą z SLE Leszkiem Mańkowskim
21 stycznia 2018 r.

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 549062 razy