STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Aneks - Gabby i inni spod białej gwiazdy

Aneks - Gabby i inni spod białej gwiazdy

Słońce pali, a ziemia idzie w popiół prawie,
Świata nie znać w kurzawie ;
Rzeki dnem uciekają ...
      
Pisał przed laty niejaki Kochanowski ( Jan ) dowodząc, że w XVI wieku też nie mieli lekko. Jakby nie było, gdy wokół dzieją się - nie tylko w pogodzie - sprawy katastrofalne, w skutkach nieodwracalne, ludność się bawi - nie wyłączając ludu latającego miast i wsi. Nie partycypując w tych hazardach, mam tylko pokątne wieści na temat a to dalekich przelotów na imprezy, a to wożenia Jakiem 18 gen. M. Hermaszewskiego. Mało to konkretne, a coś napisać muszę. Odejdę od aktualności, powracając do rzeczy wyartykułowanych poprzednio.

 

                                    Polacy w US Air Force

 

Franciszek   Gabryszewski ( Francis Gabreski, Gabby)   * 1919   + 2002

 

"Mój Boże ! To było najstraszniejsze pół godziny w moim życiu !" - tak instruktor skomentował lot późniejszego asa lotnictwa USA. Ale był rok 1940 i rosło zapotrzebowanie na pilotów. Ganny dostał mimo wszystko skierowanie do wojskowej szkoły lotniczej. Ukończył ja z też nieciekawymi notami w 1941 r i otrzymał przydział do jednostki myśliwskiej na Hawajach. Zawziął się. Codziennie przynajmniej godzinę poświęcał lataniu na P-36 i P-40 .I dało to oczekiwane efekty.
7 grudnia 41 nastąpił japoński atak powietrzny na Pear Harbour . Amerykańska prasa nie mając zwyczaju klękania przed cierpiętnictwem i bohaterszczyzną rzecz skomentowała - Nasza marynarka została przyłapana ze spuszczonymi portkami !
Nie lepiej było z lotnictwem, wszystkie hawajskie lotniska zostały zmasakrowane, ale kilku myśliwcom USA udało się wystartować i zestrzelić 12 maszyn japońskich - coś na kształt gola pocieszenia strzelonego przez drużynę przegrywającą "do piętnastu". Wśród tych nielicznych fighterów był F. Gabryszewski na P-36 , choć nie zdołał zestrzelić żadnego z napastników. Polak z amerykańskim obywatelstwem.
Jego pochodzący z Lubelszczyzny ojciec wyemigrował do Pensylwanii przed I wojną . Franciszek wychowany tam w skupisku polonijnym odczuwał silny związek z Polską ,dla niego wojna z Hitlerem zaczęła się już w 1939 r. Dlatego w 1942 r poprosił o przeniesienie do Wlk Brytanii i odbył staż bojowy w polskim Dywizjonie 315 . Spitfire'y IX okazały się o niebo lepsze od myśliwskich Curtissów, na których dotychczas latał, ale zwycięstw powietrznych w dalszym ciągu nie uzyskał . Za to Polacy nauczyli go swej taktyki walki, którą wykorzystał w dalszej służbie, gdy w 1943 upomniały się o niego US Air Force. Znalazł się w stacjonującej w Anglii 56 Grupie Lotniczej pułkownika Zemke . Przesiadka ze Spitfire'a na Thunderbolty to jakby z motocykla na lokomotywę, ale Gabby szybko opanował potężne możliwości tego samolotu. I rozpoczął serię zwycięstw powietrznych - do 5 lipca 44 r zaliczył ich 28, co dało mu I miejsce wśród lotników amerykańskich na froncie europejskim. I co istotne , wszystkie zestrzelone maszyny były myśliwcami ( ! ) Dowodzony przez niego Dywizjon 61 też był najskuteczniejszy, zaliczając 248 zestrzeleń.
20 lipca Franciszek miał w ramach urlopu lecieć na ślub z oczekującą w Stanach narzeczoną. Wylot z Anglii miał nastąpić wieczorem, więc Gabby na ochotnika dołączył do wyprawy nad Niemcy. Tym razem w powietrzu nie napotkano nieprzyjaciela, ale zauważył lotnisko z bombowcami. Zaatakował i ... "przefajnował" - zszedł zbyt nisko, zawadził śmigłem o ziemię i w rezultacie musiał parę kilometrów dalej przymusowo lądować. Niewola. Obóz w jakim się znalazł "gościł" wielu kolegów z 56 Grupy i ... samego dowódcę Huberta Zemke. A niemiecki komendant miał powitać nowego jeńca słowami -
Hello Gabby ! Oczekiwaliśmy na ciebie od dłuższego czasu -
A Katherine musiała na narzeczonego jeszcze prawie rok poczekać.
Po 1945 r Gabryszewski nadal służył w lotnictwie USA ; wziął udział na F-86 "Sabre" w wojnie koreańskiej. Zaliczono mu 6,5 zestrzeleń sowieckich Migów-15. W ogólnej liczbie zwycięstw w dalszym ciągu pokonanymi przeciwnikami były samoloty myśliwskie.
W służbie Francis Gabresski był do 1987 r . Kilkakrotnie odwiedził stary kraj, ostatni raz w 2001 roku.

 

/ i na dziś to tyle, bo za dużo już byłoby do czytania /

                                                                                                                                    ZbS

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

20 sierpnia 2018 r.

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 537775 razy