STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Pierwsze loty nad Tatrami ( cz. II )

Pierwsze loty nad Tatrami ( cz. II )

Wróćmy do samolotów. Najczęściej publikowanym zdjęciem z okresu pionierskiego jest wizerunek polskiego Poteza XV nad tatrzańskimi szczytami w publikacjach podpisywanymi przeróżnie - góra w tle jest albo Giewontem, albo Świnicą (błędy oczywiste ) rzadziej jako Łomnica. I to ten szczyt na zdjęciu widnieje, z prawej charakterystyczne Widły, w głębi po lewej obły wierch to byłby Lodowy ( ? ) ale w takim ujęciu całość musiałaby być sfotografowana z powietrza.

Ustalmy realia. Potezy XV ( konstr. 1923 r ) Polska zakupiła w 1924 r. Jeśli zdjęcie nie jest fotomontażem, musiałoby być wykonane z drugiego samolotu i musiałby to być zbiorowy przelot polskich samolotów wojskowych naruszający o ładnych parę kilometrów terytorium Czechosłowacji. Dodajmy, z którą w połowie lat dwudziestych nie mieliśmy najlepszych stosunków z powodu sporów granicznych, również na obszarze Tatr.
Nie znamy też daty tego ewentualnego zdarzenia.
Niewiele również wiemy o lotach nad Tatry z wojskowego lotniska Rakowice w Krakowie w latach 1918 -19. Więc póki co, warto przypomnieć ów lot w 1922 r szeroko opisany przez Wojciecha Wilczka w "Tatrach" 1/2012 - pismo ma charakter bardziej elitarny - dla żądnych każdej wiedzy o Tatrach - dlatego niekoniecznie musi być powszechnie znane w sferach "bliskolotniczych".
Okazją do ryzykownego przedsięwzięcia były odbywające się w Zakopanem od 19 do 21 lutego międzynarodowe zawody narciarskie. Honorowym patronem był sam Józef Piłsudski , a udział wzięło ponad stu zawodników z przynajmniej siedmiu krajów.
Lot miał się odbyć bezpośrednio z Warszawy samolotem I Pułku Lotniczego typu Breguet XIV A2 . W latach 20- tych w lotnictwie bombowo - zwiadowczym nadal dominowały duże jednosilnikowe dwuosobowe dwupłatowce, taki tez był Br.XIV o rozpiętości 14, 36 m. Wyróżniał się w sylwetce sterczącym przed kabiną pilota kominem rury wydechowej. Był ceremoniał dolewania przez ten komin paliwa podczas czynności rozruchowych, co - jak udowodniono po latach - znacząco utrudniało odpalenie silnika.
Samolot przy prędkości przelotowej ok. 150 km/h miał zasięg 390 - 450 km, czyli lot z Warszawy do Tatr wraz z koniecznym dolotem na lotnisko w Krakowie był już formalnie poza granicą możliwości. Zawsze jednak, jak to w Polsce, można liczyć na sprzyjający wiatr, Pana Boga i talent załogi. Tą stanowili doświadczony podczas wojny pilot - kapitan Tadeusz Prauss i obserwator - porucznik Bronisław Wojtarowicz.
Ale 20 lutego, gdy na "odskoczni" w Dolinie Jaworzynki polski skoczek zwyciężał "lotem" aż na 22,5 m, załoga Bregueta tkwiła na lotnisku mokotowskim, od dwóch dni z powodu mgły nie mogąc startować. Dnia trzeciego nie było wiele lepiej, ale strach przed kompromitacją zadecydował. Wystartowali. Lecieć na niskiej wysokości nie było można - gdzieś po drodze były Góry Świętokrzyskie; Prauss wszedł więc w chmury i na pułapie 1200 m wyszedł ponad nie. Potem widoczność zaczęła się poprawiać, ale duże miasto jakie zobaczyli, to był nie Kraków, a Tarnów; wiatr, który mógł być sprzymierzeńcem, zepchnął ich na wschód. Pilot postanowił poszukać charakterystycznych w widoku Pienin i znad nich po raz pierwszy zobaczyli Tatry. Zachmurzone, ale nie bardzo. Prauss znał dobrze ich topografię z turystycznych wycieczek. Okrążyli więc od zachodu Giewont, przez Przełęcz Kondracką nalatując w silnych turbulencjach nad narciarskie Kalatówki i Antałówkę, gdzie była meta biegu pań. Zgodnie z planem zrzucili pocztę, zrobili parę zdjęć, wyszli na 2500 m i na tym pułapie skierowali się w stronę doliny Morskiego Oka i Pięciu Stawów, skręcili w stronę Lodowego i okrążając od południa Gerlach, Wysoką i Rysy; zniżyli lot. Wzdłuż grani Hrubego lecieli tak blisko, że szukali ( daremnie ) "śladów kozic po upłazach i żlebach". Przez grań Zachodnich Tatr przeskoczyli raz jeszcze w stronę Zakopanego, gdzie już fetowano zwycięski dla Polski ogólny wynik zawodów . Szczęście sprzyjało także załodze, która wylądowała w Krakowie " w ostatniej chwili, gdy już kropli benzyny w zbiornikach nie było".
Doświadczenie zdobyte w tym locie pomogło Praussowi w organizacji pierwszego polskiego zbiorowego przelotu nad Alpami w 1924 r. Tadeusz Prauss w służbie lotnictwa II Rzeczpospolitej dosłużył się stopnia podpułkownika. Brał udział w kampanii wrześniowej. Po zakończeniu walk przedostał się do rodziny we Lwowie. Tam został przez NKWD aresztowany, znalazł się w Starobielsku i jak tysiące innych polskich oficerów został zamordowany w Charkowie.
Bronisław Wojtarowicz również służył w wojskach lotniczych, a także w lotnictwie sportowym. W czasie wojny przedostał się do Wielkiej Brytanii, służył w personelu technicznym lotnictwa polskiego i angielskiego, koniec wojny zastał go w stopniu podpułkownika.
Takie dość typowe losy polskie losy w I połowie XX wieku.
(cdn)

Galeria

Potez XV i Tatry"Jednokominowy" Breguet XIVModel polskiego Bregueta XIV A2 z ciekawą szachownicą na ogonie
17 kwietnia 2012 r.

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 399242 razy